Tak, to ta nowość. (: Broszka na bazie z postarzanego złota z grafiką zakrytą szkiełkiem. Był to prezent dla koleżanki mojej przyjaciółki. Ostatnio zaczęłam coraz częściej robić biżuterię z grafiką, także w najbliższym czasie zasypię Was zdjęciami podobnych naszyjników, pierścionków itd.
A teraz lecę poczytać którąś z tych nudnych lektur na konkurs z języka polskiego (mam przeczytać do 2.01 aż 12 w większości nieciekawych książek, na pewno zdążę XD)
Miłego wieczorku!
Jeśli chcesz nadal czytać najnowsze posty na tym blogu, dodaj się ponownie do obserwatorów (najpierw usuń siebie, potem dodaj). Zmieniłam jakiś czas temu adres bloga, dlatego teraz moje ostatnio dodane posty wyświetlają się tylko tym, którzy dodali się do obserwatorów po tej zmianie. Będę bardzo wdzięczna, jeśli jeszcze tu wrócisz. :)
sobota, 22 grudnia 2012
czwartek, 20 grudnia 2012
Czerwone muffinki
W końcu znalazłam chwilkę na zawitanie w progach mojego bloga. Ostatni tydzień szkoły przed świętami wbrew pozorom nie jest taki lekki, 5 sprawdzianów i 2 kartkówki to lekka przesada, kiedy ja już myślę o ubieraniu choinki, pieczeniu ciast. -.- Na szczęście 2 sprawdziany z polskiego zostały dziś odwołane, bo było tylko 11 osób (trochę też przekupiliśmy nauczycielkę pozostałościami z Wigilii klasowej), napiszemy je po świętach, cieszyliśmy się jak dzieci (hm, przecież my nadal jesteśmy dziećmi!), bo jakoś nikt nie był zbyt pewny w tematach o liryce, a co gorsza - w interpretowaniu wierszy.
Ale wracając do tematu posta, czerwone muffinki z jemiołą, mają ok. 1,7 cm.
Ale wracając do tematu posta, czerwone muffinki z jemiołą, mają ok. 1,7 cm.
W sobotę postaram się wrzucić coś nowego. (:
Zmykam uczyć się do jutrzejszego sprawdzianu z chemii.
Trzymajcie się!
Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta ♥
wtorek, 4 grudnia 2012
Cukrowe laski
Dzisiaj niezbyt wspaniałomyślne cukrowe laski, które zawsze mi się kojarzą ze Świętami Bożego Narodzenia. Mają ok. 2,3 cm. Strasznie brzydkie zdjęcia, bo robione przy sztucznym świetle, postaram się dodać inne, kiedy będę już miała dostęp do promyków słońca. Ostatnio nic mi się nie udaje, kiedy lepię z modeliny, dlatego tak rzadko dodaję posty. Np. w sobotę chciałam zrobić roladę z owocami, ale wyszła tak brzydka, że nie nadawała się do niczego. Była różowo-brązowa. Zdenerwowałam się, zgniotłam ją i zmieszałam oba kolory. I wiecie co mi wyszło? Bardzo ładny odcień brązu. Przynajmniej to... Chociaż wolałabym, żeby coś mi się w końcu udało.
Jeszcze 20 dni do Wigilii. Nie mogę się już doczekać, bo w szkole mam teraz masę sprawdzianów i kartkówek, potrzebuję trochę odpoczynku. Spadł śnieg (proszę, utrzymaj się jak najdłużej!), a wczoraj urządziliśmy całą klasą bitwę na śnieżki. Było super! Dzisiaj nikt nie rozstawał się z chusteczkami. XD Nie mogę się doczekać pierwszych sanek z moją przyjaciółką (przedświąteczny rytuał). Z miejsca ją pozdrawiam (wiem, że to czytasz). (:
A teraz kolczyki i świąteczna piosenka, którą od kilku dni nieustannie nucę.
Jeszcze 20 dni do Wigilii. Nie mogę się już doczekać, bo w szkole mam teraz masę sprawdzianów i kartkówek, potrzebuję trochę odpoczynku. Spadł śnieg (proszę, utrzymaj się jak najdłużej!), a wczoraj urządziliśmy całą klasą bitwę na śnieżki. Było super! Dzisiaj nikt nie rozstawał się z chusteczkami. XD Nie mogę się doczekać pierwszych sanek z moją przyjaciółką (przedświąteczny rytuał). Z miejsca ją pozdrawiam (wiem, że to czytasz). (:
A teraz kolczyki i świąteczna piosenka, którą od kilku dni nieustannie nucę.
Stare to jak świat, ale ma w sobie jakąś magię. : >
Trzymajcie się cieplutko!
wtorek, 20 listopada 2012
Fioletowe stworki
Uf! W końcu się zawzięłam i zrobiłam jakieś w miarę dobre zdjęcia. Bo cały tydzień zabierałam się sfotografowania modeliniaków, ale za każdym razem coś mi wypadało, to brak dobrego światła, to góra prac domowych, to praca na zaj. art. Ale na szczęście jakoś mi się udało większość ogarnąć, pomijając naukę do konkursu geograficznego (czwartek) i przygotowania do jutrzejszej dyskoteki.
Nareszcie zamówiłam modelinę i będę miała w końcu z czego lepić.
Dzisiaj mam kolczyki-wkrętki z fioletowymi stworkami (nie mam pojęcia jak je nazwać). Mają ok. 1,8 cm.
Strasznie je polubiłam i bardzo często je zakładam. Pomysł na nie zaczerpnęłam z mojej pierwszej pracy - nieudanej zawieszki (którą jeszcze wtedy gotowałam) wyglądającej tak jak ta nowa wersja w formie kolczyków.
Nareszcie zamówiłam modelinę i będę miała w końcu z czego lepić.
Dzisiaj mam kolczyki-wkrętki z fioletowymi stworkami (nie mam pojęcia jak je nazwać). Mają ok. 1,8 cm.
Strasznie je polubiłam i bardzo często je zakładam. Pomysł na nie zaczerpnęłam z mojej pierwszej pracy - nieudanej zawieszki (którą jeszcze wtedy gotowałam) wyglądającej tak jak ta nowa wersja w formie kolczyków.
Drugie zdjęcie jakieś niewyraźne mi wyszło. -.-
Mam nadzieję, że u Was wszystko ok.
Zmykam uczyć się geografii!
Subskrybuj:
Posty (Atom)




