Jeśli chcesz nadal czytać najnowsze posty na tym blogu, dodaj się ponownie do obserwatorów (najpierw usuń siebie, potem dodaj). Zmieniłam jakiś czas temu adres bloga, dlatego teraz moje ostatnio dodane posty wyświetlają się tylko tym, którzy dodali się do obserwatorów po tej zmianie. Będę bardzo wdzięczna, jeśli jeszcze tu wrócisz. :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 czerwca 2013

Podsumowanie maja

Taak, taaak, został już tylko niecały miesiąc do wakacji! A wcześniej - bierzmowanie, wycieczka, bal i uroczyste zakończenie roku szkolnego. Aaa, zapomniałabym, jeszcze spotkanie blogerów z Podlasia 8 czerwca. Nie mogę się już doczekać!

Maj nie był owocnym miesiącem, jeśli chodzi o moje czytelnictwo. Przeczytałam tylko 4 książki, z czego 3 zrecenzowałam. Ale nie załamuję się, tylko liczę na to, że czerwiec będzie zdecydowanie lepszy. Dzisiaj nie będzie takiego szablonowego podsumowania, bo po prostu nie mam ochoty niczego liczyć, matematyki i tak mam dosyć już w szkole.

Co mnie cieszy, udało mi się nawiązać pierwszą współpracę z wydawnictwem Bukowy Las, księgarnią Matras i portalem Bestsellery.net. Jak na razie mój pierwszy egzemplarz recenzencki od BL gdzieś się zagubił (kochana Poczta Polska ♥), więc każdego dnia ledwo wyhamowuję pod drzwiami, gdy usłyszę listonosza. Koniec chwalenia się.

Aktualnie kończę czytać Morze potworów, potem zabiorę się pewnie za Wróżbiarzy i postaram się jak najszybciej napisać recenzje.

A teraz pora na krótką informację:
8 czerwca o godz. 16.00 w Księgarnio-Kawiarni Akcent na Rynku Kościuszki w Białymstoku odbędzie się spotkanie blogerów z Podlasia. Jeśli ktoś ma ochotę wpaść, bo nie wyobraża sobie życia bez książek, to zapraszamy! Więcej informacji na FORUM.
.
Życzę Wam udanego i zaczytanego weekendu!

wtorek, 30 kwietnia 2013

Podsumowanie kwietnia

W końcu rozpoczęła się długo wyczekiwana przeze mnie majówka. Kwiecień nie minął mi jakoś zadziwiająco szybko, może to przez te egzaminy, nie wiem. Na szczęście mamy je już za sobą. Mam nadzieję, że wszystkim zdającym poszły bardzo dobrze. (: Moim zdaniem w tym roku były bardzo proste testy, pisałam tylko angielski i jestem pewna, że będzie powyżej 90%. Ostatnio tak sobie rozmyślałam i stwierdziłam, że już niedługo koniec roku szkolnego. Nie spodziewałabym się nigdy, że kiedyś to powiem, ale TO STRASZNE, że już tak niewiele dni zostało do wakacji! Ja nie chcę do liceum! : < Dobrze mi w gimnazjum! Nie wiem, jak  przeżyję rozstanie z moją szkołą, klasą. Na szczęście zdążymy jeszcze dobrze się zabawić, najpierw wycieczka nad Bug, potem bal gimnazjalny (wszystko w czerwcu). Dobra, kończę moją paplaninę, bo nie wyrobię się z tym do meczu i przedstawiam już podsumowanie kwietnia.

Przeczytałam:
1. Hobbit, czyli tam i z powrotem (315 stron)
2. Zabić drozda (368 stron)
3. Zmierzch (416 stron)
4. Białystok. Przewodnik historyczny (600 stron) - lektura na konkurs wiedzy o moim mieście

Liczba stron: 1699
Liczba stron na dzień: 57
Liczba opublikowanych recenzji: 3
Najlepsza książka miesiąca: Zabić drozda
Najsłabsza książka miesiąca: Zmierzch

Plany na maj:
Wrzucić na dniach stosik, przeczytać więcej książek, napisać więcej recenzji, wypocząć podczas tego długiego weekendu.

Udanej majówki Wam życzę!

wtorek, 2 kwietnia 2013

Podsumowanie marca

I kolejny miesiąc dobiegł końca. Z pewnością nie zaliczę go do udanych, ponieważ przeczytałam tylko 3 książki. Nie zrealizowałam też wszystkich celów, które postawiłam sobie w marcu; nie wybrałam się na lodowisko (mam jednak nadzieję, że w najbliższy weekend to zrobię), zdobyłam 1 laureata (bardzo się cieszę) - z języka polskiego (z geografii zabrakło mi tylko 1 punktu -.-), nie przeczytałam żadnej książki z własnej biblioteczki. Tak więc, co przeczytałam?

1. Wiosna 1941,
2. Biała jak mleko, czerwona jak krew,
3. Ania z Zielonego Wzgórza.

Nie ma sensu liczyć stron, bo i tak wynik będzie bardzo marny, tak więc nie będę się dobijać. Mogę jednak śmiało powiedzieć, że najlepszą książką tego miesiąca okazała się Biała jak mleko, czerwona jak krew.

Nadal czytam Hobbita, jestem na razie na ok. 40 stronie, ale podoba mi się. Podczas świąt miałam i teraz też mam masę rzeczy do zrobienia: 2 referaty na wf i technikę, jajko metodą quillingu na zajęcia art. i technikę (jeszcze go nie skończyłam), zadanka na matematykę, a do tego nauka do paru kartkówek i sprawdzianów. Nie wydźwignę się spod tego nawału pracy, umrę.

Na szczęście jest ze mną moje nowe odkrycie muzyczne. Zostawiam Was z nim.


piątek, 1 marca 2013

Podsumowanie lutego

Wciąż nie mogę uwierzyć w to, że dzisiaj mamy już marzec. Luty zleciał mi strasznie szybko, nie zauważyłam nawet kiedy. Ostatnio moje życie nabrało tempa, nawet nie wiem, co jest tego powodem, cały czas mam wrażenie, że jeszcze wczoraj był poniedziałek, a dziś już mamy piątek i tak z każdym tygodniem. Trochę to smutne, kiedy pomyślę, że za chwilę skończę gimnazjum, rozstanę się z moją klasą i w ogóle, dlatego teraz staram się jak najwięcej korzystać z ostatniego roku w gimnazjum.
Luty był miesiącem bardzo udanym, może nie tak bardzo pod względem książkowym, ale prywatnym. (: Kilka naprawdę miłych wspomnień sprawiło, że z pewnością dobrze zapamiętam ten miesiąc. Szkoda, że zima zbliża się już ku końcowi, lubię szkolne bitwy na śnieżki, biały puch, który trochę razi w oczy i nawet tą smutna aurę, która jest czasami za oknem - to doskonały moment na poczytanie książki. Nie żebym miała coś do wiosny, 3 dni przed jej rozpoczęciem mam urodziny i w ogóle nie mogę się doczekać, kiedy w końcu wskoczę na rower, pójdziemy na wfie na podwórko, pojadę na wieś... : >

Teraz czas na trochę statystyk z tego miesiąca.
Przeczytane książki: 6
1. Księgowir (288 stron)
2. Czerwona piramida (544 strony)
3. Michał Jakiśtam (294 strony)
4. Samotność bogów (208 ston)
5. Świętoszek (152 strony)
6. Wiosna 1941 (200 stron) - postaram się napisać w najbliższym czasie recenzję.
Liczba stron: 1686
Liczba stron na dzień: ok. 60
Liczba opublikowanych recenzji: 4
Najlepsza książka miesiąca: Czerwona piramida
Najsłabsza książka miesiąca: Księgowir
W lutym odwiedziliście mnie 2437 razy, a do grona obserwatorów dołączyło 16 osób. Dziękuję. (:
To na tyle, jeśli chodzi o liczby.

Moje plany na marzec:
- bardzo dobrze napisać konkursy przedmiotowe (pierwszy już w poniedziałek!) i zdobyć 3 laureatów,
- przeczytać więcej książek, przynajmniej 7,
- sięgnąć do literatury klasycznej,
- przeczytać przynajmniej 1 książkę z własnej biblioteczki,
- pisać więcej recenzji,
- wybrać się w końcu na lodowisko,
- spotykać się więcej z ludźmi, którzy wywołują uśmiech na mojej twarzy,
- cieszyć się życiem.

Życzę Wam zaczytanego marca!