Jeśli chcesz nadal czytać najnowsze posty na tym blogu, dodaj się ponownie do obserwatorów (najpierw usuń siebie, potem dodaj). Zmieniłam jakiś czas temu adres bloga, dlatego teraz moje ostatnio dodane posty wyświetlają się tylko tym, którzy dodali się do obserwatorów po tej zmianie. Będę bardzo wdzięczna, jeśli jeszcze tu wrócisz. :)

czwartek, 31 stycznia 2013

Folwark zwierzęcy - George Orwell

Tytuł: Folwark zwierzęcy
Autor: George Orwell
Wydawnictwo: Muza
Stron: 136

Na karty historii całego świata wpisanych zostało wiele zwycięstw i tyle samo porażek. Pamięć o nich umożliwia nam niepopełnianie tych samych błędów, których dopuścili się nasi poprzednicy. Dzięki takim książkom jak „Folwark zwierzęcy” możemy spojrzeć na nie z innej strony i urozmaicić naszą edukację.

George Orwell to jeden z bardziej znanych pisarzy angielskich, uczestnik hiszpańskiej wojny domowej, zagorzały krytyk totalitaryzmu.

Teraz kilka słów o treści. W „Folwarku Dworskim”, który jest własnością pana Jonesa, wybucha bunt. Zwierzęta są niezadowolone z powodu okrutnego traktowania ich przez ludzi i postanawiają walczyć o swój byt. Wypędzają właściciela, a swoimi przywódcami mianują świnie, na czele ze Snowballem i Napoleonem. Ustalają własne zasady współżycia oparte na ideałach wolności, równości i braterstwa. Początkowo życie w folwarku przebiega tak, jak zapowiadano, zwierzęta żyją w dostatku, czują się bezpiecznie, jednak po pewnym czasie następują zmiany. Napoleon staje się tyranem, zmienia prawa, pławi się w luksusach, wykorzystuje swoich poddanych, zmuszając ich do katorżniczej pracy i jednocześnie robiąc im pranie mózgu. Mieszkańcy gospodarstwa są przekonani, że biorą udział w budowaniu nowej, lepszej rzeczywistości.

Bohaterami książki Georga Orwella są zwierzęta. Każde z nich posiada inne znaczenie przenośne. Zrozumienie stanowisk, które reprezentują, nie było dla mnie żadnym problemem, jednak przy rozpatrzeniu ich w kontekście historycznym posiłkowałam się podręcznikami, dzięki czemu poszerzyłam swoją marną wiedzę historyczną. Ze źródeł okazało się, że jest to głównie satyra rewolucji rosyjskiej, czyli jak spod niewoli dotrzeć do niewoli poprzez takie postulaty jak to, że wszyscy są równi, ale niektórzy równiejsi…
Zwierzęta w ogrodzie patrzyły to na świnię, to na człowieka, potem znów na świnię i na człowieka, ale nikt już nie mógł się połapać, kto jest kim.

Trudno mi stwierdzić, że polubiłam którąś z postaci, gdyż w książkach zazwyczaj mam do czynienia z ludźmi, z którymi dużo łatwiej jest mi się utożsamić. Mogę powiedzieć tylko, że najbardziej spodobała mi się postawa konia Boxera. Mimo że nie jest on wybitnie inteligentny, nie rozumie, że rządy Napoleona są niesprawiedliwe, to jednak jest stworzeniem bardzo pracowitym, skromnym i uczciwym, umie poświęcić się dla innych. Boxer to symboliczne przedstawienie roli robotników w rewolucji, o której za chwilę.

Powieść jest niewielkich rozmiarów, szybko się ją czyta, język jest prosty i zrozumiały, dzięki czemu bardzo uwidacznia się zastosowana przez Orwella satyra. Dzieło to wyśmiewa ustrój komunistyczny, w którym system sprawowania władzy jest oparty na kłamstwie i manipulacji społeczeństwem za pomocą zastraszania. Jest podobny trochę do bajki zwierzęcej, potwierdza starą tezę, że rewolucja pożera własne dzieci. „Folwark zwierzęcy” ma charakter dydaktyczny, uczy, wykorzystując moc absurdu, którego nie sposób nie zauważyć. Moim zdaniem jest to książka, którą każdy powinien poznać. Chociaż nie wywołała u mnie wypieków na twarzy, nie podwyższyła mi temperatury, była dobrą lekcją, którą z pewnością zapamiętam.

Moja ocena: 7/10

***
Koniec stycznia = niedługo koniec ferii, prawie na każdym blogu podsumowanie miesiąca. Ja tym razem się wstrzymam, nie mam czym się pochwalić, na tle wszystkich bloggerów wypadam bardzo słabo, przeczytałam tylko 5 książek, jestem dumna tylko z tego, że wszystkie udało mi się zrecenzować (wciąż nie wiem, czy mogę tak nazwać moje teksty). Mam nadzieję, że w lutym uzyskam lepsze wyniki i będę w stanie pochwalić się nimi na swoim blogu. (:
Uciekam uczyć się geografii, te konkursy przedmiotowe wyprowadzają mnie już z równowagi. Dlaczego ja się do nich pozgłaszałam, skoro mam już jednego laureata?! Na tym zakończę swe rozmyślania.

Miłego weekendu!    
*nie mogę się nadziwić, że mój blog ma już lekko ponad 40 obserwatorów. : O

14 komentarzy:

  1. Może kiedyś się na nią skuszę.
    Ból końca ferii także odczuwam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To straszne, że tak szybko minęły te ferie. : <

      Usuń
  2. Przylanczam sie do zaloby dotyczacej ferii.
    A ksiaza zupelnie nie dla mnie.
    pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka, choć nie dla mnie, wypada ją znać. Mam zamiar klasykę przeczytać, więc i ta jest na liście. Dobrze, że jednak Tobie się nawet podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka znajduje się oczywiście w moich planach czytelniczych. Póki co pożyczyłam od brata "Rok 1984" tego autora:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Rok 1984" też zamierzam przeczytać. (:

      Usuń
  5. Klasyka, ale jeszcze nie czytałam, kto wie może w najbliższym czasie?:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo podobała mi się ta książka, była nawet na liście książek do ważnego konkursu, w którym brałam udział, więc mam do niej pewnego rodzaju sentyment :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też przeczytałam ją ze względu na konkurs, dokładniej przedmiotowy z j. polskiego. (:

      Usuń
  7. Zamierzam przeczytać tę książkę, choć nie jestem pewna, czy mi się spodoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa recenzja. A książkę muszę sobie przypomnieć, bo już niewiele z niej pamiętam.
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Może kiedyś przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książki niestety nie czytałam, za to oglądałam film kilka razy. Duży błąd z mojej strony, ale to nic, bo "Folwark zwierzęcy" na pewno kiedyś przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń